Ostatnie w tym roku współzawodnictwo w Hiszpanii

W tym tygodniu miało miejsce 4. GP Formuły 1. Poranna klasyfikacja samochodów zdecydowanie pokazywała wysoką formę zespołu Ferrari. Pomimo iż dawny mistrz świata wyruszał z drugiej pozycji, nie miał możliwości aby zagrozić w dojechaniu do mety jako pierwszy liderowi wśród kierowców. Bez problemu nie dawał się wyprzedzić aż do końca. Po awarii w wozie miejscowego bohatera oprócz tego kolejną pozycję asekurował brazylijski kierowca. Oba Ferrari bez większych problemów dzierżyły palmę pierwszeństwa. Przed kierowcą BMW Sauber dotarł do mety dawny kandydat do tytułu mistrza świata. Kolejny kierowca spod znaku srebrnej gwiazdy – fin odpadł z wyścigu i został odesłany do centrum medycznego z zamiarem sprawdzenia stanu zdrowia. Przyczynę wypadku ponoszą opony zamocowane w bolidzie kierowcy Mercedesa. Uszkodzenie umieszczonej z przodu opony wprowadziło bolid w bandę. Z Bożą pomocą kierowcy McLarena z dużym prawdopodobieństwem niewiele się nie stało. Po takim zdarzeniu sędziowie powinni skontrolować co spowodowało takie zachowanie opony. Nasz rodak ostatecznie zajął czwartą pozycję, nie potrafiąc dogonić angielskiego faworyta. Firma Bridgestone przygotowała na ten wyścig mieszankę gumy, z której opony były twarde i średnie.

Leave a Reply


Zamknij X